piątek, 10 lipca 2015

FAVORITES | May & June '15

Hejka! Dzisiaj mam dla Was ulubieńców dwóch ostatnich miesięcy. ♥

Pierwszym z nich będzie serial - 'Pretty Little Liars', jest to jeden z moich ulubionych seriali, i właśnie w czerwcu skusiłam się o przeczytanie książek na podstawie których powstał. Nie skończyłam ich jeszcze do końca, bo jest ich aż 15 tomów, ale już teraz mogę je Wam szczerze polecić! Jeśli ktoś z Was nie wie o czym jest 'Pretty Little Liars', to opowiem w skrócie... jest grupka dziewczyn - Alison, liderka grupy, najpopularniejsza dziewczyna; Aria, Spencer, Hanna i Emily. Pewnego dnia Alison ginie w tajemniczych okolicznościach. Po roku (w książce po dłuższym czasie) dziewczyny zaczynają dostawać sms-y od tajemniczego "A", mają ciche myśli, że może to być Alison. Jednak po krótkim czasie od pojawienia się tych sms-ów, ciało Alison zostaje odnalezione.. została zakopana żywcem, dawno temu. Dziewczyny w dniu jej pogrzebu dostają sms-a "Wciąż tu jestem i wiem o wszystkim" -A. "A" zdaje się znać ich wszystkie tajemnice... o których wiedziała jedynie Alison. Ktokolwiek wysyła wiadomości, prześladuje je i obserwuje każdy ich ruch. Dziewczyny za wszelką cenę próbują się dowiedzieć kto to jest. 


Kolejna rzeczą jest eko torba, która w ostatnim czasie jest bardzo popularna. Ja mam takie dwie, ale w maju i czerwcu ta jest moją ulubioną c: tej już raczej nigdzie nie dostaniecie, ponieważ była kupiona dość dawno. Ale eko torby zdecydowanie polecam, wygodne i w większośći do wszystkiego pasują.










Wakacje 2015 zaczęłam premierą Minionków! Najlepsza bajka jaką widziałam ! ♥ Godna polecenia :D opowiada o początkach istnienia minionków i o ich potrzebie służenia najpodlejszej istocie na ziemi <<zwiastun>>












Moim kolejnym ulubieńcem jest coś czego jeszcze tu nie było, tzn. wydarzenia. Moimi ulubionymi wydarzeniami była wycieczka na zakończenie roku oraz wyjazd na długi weekend w czerwcu c; opis miejsc i zdjęcia z wycieczki były już w poprzednich postach, są też na instagramie. Wycieczka była świetna! Wróciliśmy do Lublina koło 23, a ja.. miałam godzinę czasu, żeby spakować kolejną walizkę i spędzić kolejne kilka godzin w trasie.. ale warto, zwłaszcza jak jedzie się w tak piękne miejsce :) Całą drogę w tą jak i w poprzednią stronę nie spałam, mimo wielu, bardzo wielu godzin bez snu, dawałam rade! gadałam bardzo szybko i miałam cały czas dużo do powiedzenia, ciężko było na początku się ze mną dogadać :D naprawdę świetnie spędzony czas C;